reklama
kategoria: Sport
6 luty 2026

Natalia Czerwonka nie stresuje się rolą chorążej. To zostanie na zawsze w dziewczynce, która wytatułowała sobie kółka olimpijskie na plecach

fot. Rafał Oleksiewicz
W piątek wieczorem na stadionie San Siro w Mediolanie rozpocznie się ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Biało-czerwoną flagę w Mediolanie poniesie łyżwiarka szybka Natalia Czerwonka, która po raz piąty będzie reprezentować Polskę na igrzyskach. – Jestem spokojna, bo jeszcze jest kilka godzin, ale te emocje na pewno przyjdą – mówi Czerwonka.
Polska panczenistka zadebiutowała na igrzyskach w 2010 roku w Vancouver. Cztery lata później, wraz z koleżankami z drużyny, wywalczyła srebrny medal. Później startowała jeszcze w Pjongczangu i w 2022 roku w Pekinie.

Mam nadzieję, że tak na igrzyskach, jak i podczas ceremonii będzie wspaniale. Ja po prostu czuję, że jestem we właściwym momencie, o właściwym czasie, czego na pewno nie było wcześniej. Jestem dumna i dziękuję po prostu za to wyróżnienie niesamowite, bo myślę, że to jest moje sportowe marzenie, a przede wszystkim marzenie, żeby właśnie tak skończyć swoją karierę sportową. Na razie jest takie oczekiwanie, jeszcze troszkę czasu mamy, ale mam nadzieję, że jak się tam pojawię, to te emocje się pojawią, będzie to niesamowite i zostanie ze mną na zawsze – mówi Natalia Czerwonka.


Dziś już wiadomo, że start polskiej panczenistki w Mediolanie, gdzie wystartuje na 1000 i 1500 metrów, będzie ostatnim olimpijskim występem. Niewiele brakowało, a ostatni byłby Pekin. Co ciekawe, jadąc na tzw. covidowe igrzyska Czerwonka, wspierana przez sponsora głównego polskiego łyżwiarstwa PGE Polską Grupę Energetyczną, absolutnie nie myślała o zakończeniu kariery. Przeżycia m.in. związane z izolacją sprawiły, że zdecydowała się na zakończenie kariery. Jak okazało się, nie była to ostateczna decyzja.

Jak przed Pekinem pojawiła się wiadomość, że kolejne igrzyska są we Włoszech, jest Mediolan, to mam świadków, czyli moje koleżanki, z którymi trenuję i one wtedy się ze mnie śmiały, gdy mówiłam, że jedziemy do Mediolanu. Także przed Pekinem nie było myśli, że kończę trenować i że to są moje ostatnie igrzyska, dopiero później, już po tym Pekinie, się pojawiły. Była to droga wyboista, ale cieszę się, że tutaj jestem – dodaje.


Polka cieszy się, że Mediolan, mimo swoich niedociągnięć organizacyjnych, które już widać, to będą znów normalne igrzyska, w trakcie których zawodnicy mogą ze sobą rozmawiać, a nie machać do siebie przez szybę na stołówce. To dla niej też doskonałe miejsce, by pożegnać się z igrzyskami olimpijskimi w roli zawodniczki.

Będąc siedemnastoletnią dziewczynką na swoich plecach wytatuowałam sobie kółka olimpijskie i mimo tego, że wciąż mam jeden medal mniej niż moje koleżanki, to cieszę się z każdej drogi, którą przebyłam i naprawdę uważam, że od 2010 roku i nawet troszkę wcześniej ten sport mnie tak ukształtował, że dzięki niemu jestem takim człowiekiem, jakim jestem. Sport mnie tak pozmieniał, że jestem świadoma, otwarta na świat i wdzięczna naprawdę za wszystko – podkreśla polska panczenistka.


Igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo zakończą się w niedzielę, 22 lutego.
PRZECZYTAJ JESZCZE
pogoda Tarnów
3.6°C
wschód słońca: 07:00
zachód słońca: 16:40
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Tarnowie

kiedy
2026-02-06 19:00
miejsce
Piwnica "Przepraszam”, Tarnów, ul....
wstęp biletowany
kiedy
2026-02-08 15:00
miejsce
Hala widowiskowo-sportowa Pałacu...
wstęp biletowany
kiedy
2026-02-08 17:30
miejsce
Hala widowiskowo-sportowa Pałacu...
wstęp biletowany
kiedy
2026-02-12 19:00
miejsce
Piwnica "Przepraszam”, Tarnów, ul....
wstęp biletowany